by Best Web Host
Opublikowano: wtorek, 14, czerwiec 2016

Schneverdingen to miasto 18,5 tysięczne. Leży w środku trójkąta, którego wierzchołki  tworzą  trzy wielkie miasta: Hamburg, Brema i Hannover. Schneverdingen (Land Dolna Saxsonia)   to miasto słynące z powszechnie znanego Święta Wrzosu, które przyciąga każdego roku ok. 50 000 turystów. W samym centrum wrzosowisk w ostatnią niedzielę sierpnia odbywa się koronacja Królowej Wrzosu. Lüneburskie wrzosowiska są największe w Europie. Jak do tego doszło opowiadał na Jürgen Schulz. Tereny te nigdy nie były bogate, nie było przemysłu, ziemie słabe, mało nadające się na uprawy rolne. Ale wydobywano tutaj sól warzelną. Do tego trzeba było mnóstwo opału. Wycinano więc okoliczne lasy. W ten sposób ogołocono z lasu ogromne połacie ziemi. Na tych obszarach rozciągają się dzisiaj te największe w Europie skupiska wrzosowisk. A ponieważ nie ma tu nic innego czym można by zaimponować światu, ktoś mądry postawił na wrzosy.  Okazało się to strzałem w dziesiątkę i teraz uczyniono z tego ogromną atrakcję turystyczną i z tego żyje Schneverdingen i okolice. Wszystko kręci się wokół wrzosów i ma nazwę związana z wrzosami. Nawet tutejsza mocna 50% wódka ziołowa nazywa się „Heidegeist”. Wrzosy nie są pozostawione same sobie. Są uprawiane i pielęgnowane. Przede wszystkim wypasa się tutaj owce. One czyszczą wrzosy, wyjadają trawę a rośliny pozostają. Stada owiec przeganiane są z miejsca na miejsce. Kiedy krzewy wrzosów wyrosną już zbyt wysoko są wyrywane a w ich miejsce sadzi się nowe. Również samosiejki, których jest dużo, widzieliśmy je w trakcie przejażdżki po wrzosowiskach, są wycinane ponieważ zagroziłyby wrzosom i w ciągu niedługiego czasu las by się odrodził. Wrzosy w różnych porach roku kwitną różnymi kolorami. Tworzone są wobec tego różnokolorowe kompozycje. Zwłaszcza w miejscu gdzie znajduje się Heidepark, ogromny park rozrywki. Na wrzosowiska nie można wjeżdżać samochodami. Tylko pieszo, rowerem lub 15-osobowymi wozami konnymi, tak jak my odbyliśmy tam 2-godzinną wycieczkę.

            W trakcie pobytu zwiedzaliśmy również Muzeum Szkolne oraz Skansen rolniczy, którym opiekuje się Heimatbund. Tam oprowadzał nas Ulrich Kasch, który jest licencjonowanym przewodnikiem miejscowym oraz przewodniczącym Heimatbundu. W skansenie znajduje się również Muzeum Zegarów. Oglądaliśmy również  ciekawy budynek, kościół ewangelicki, zbudowany na kole, co tym wypadku oznacza nieskończoność. Podstawowa konstrukcja jest drewniana, dach przeźroczysty, tak, ze światło dociera wszędzie. Najciekawszym, centralnym punktem tego kościoła jest ściana nazywana „biblioteką” bo wygląda jak ogromny regał z książkami. W każdej takiej książce mieści się ziemia z różnych miejsca na świecie z wszystkich kontynentów. Również z Barlinka. Tych książek jest ok. 7 tys. Ale jest jeszcze sporo wolnych miejsc w bibliotece.

            Nie sposób opisać wszystkiego w krótkiej relacji. Należy tylko dodać, że nasi gospodarze byli bardzo gościnni i serdeczni. My równie serdecznie dziękowaliśmy im za gościnę.

Tekst Kazimierz Borowski. Zdjęcia Maria Rosół i Maria Mitek.

Warning: No images in specified directory. Please check the directoy!

Debug: specified directory - http://www.utwbarlinek.pl/images/wrzosy

Odsłony: 788